Ekspert Bloga

poniedziałek, 16 listopada 2015

Moda na Oldtimery i Youngtimery – klasyka wraca do łask

Koncerny samochodowe nie przestają zachwycać fanów motoryzacji na całym świecie. Nowoczesne rozwiązania, widziane dzisiaj na materiałach wideo i największych targach samochodowych, jutro staną się częścią globalnego systemu komunikacji. Nie wszyscy jednak pragną celebrować to, co nowe. Istnieje pokaźna grupa kierowców, która z tęsknotą wspomina auta sprzed 40, 60 a nawet 80 lat.

Stare jest piękne. Ten mocno wyświechtany frazes idealnie wpisuje się w podejście miłośników motoryzacji do zabytkowych maszyn. Czym są zyskujące na coraz większej popularności Youngtimery i OldTimery? Te pierwsze, to auta stare, ale jeszcze nie zabytkowe. Tym mianem określa się samochody produkowane w drugiej połowie XX wieku. Na miano OldTimerów zasługują z kolei samochody, które pochodzą z początków minionego stulecia i powstawały, mniej więcej, do końca lat pięćdziesiątych. Za przykład niech posłuży znany i kochany Fiat 126p, nazywany także maluchem. YoungTimer jak się patrzy.

Zabytkowy samochód to swoista klasa sama w sobie. Trochę jak posiadanie skórzanej tapicerki, tyle, że tysiąc razy lepiej. Myli się jednak ten, kto uważa, że zakup samochodu sprzed epoki to droga usłana różami. Owszem, posiadając podstawowy zakres narzędzi można pokusić się o naprawę mniej skomplikowanych mankamentów OldTimera i YoungTimera. Powinien temu podołać każdy, kto ma odrobinę czasu i chęci. Niestety problem pojawia się w przypadku większych niedogodności, o które wcale nie jest tak trudno. Wtedy sprawa robi się naprawdę poważna. Przede wszystkim, dlatego, że znaczna część współczesnych mechaników, zabierając się za naprawę samochodu korzysta z pomocy laptopów. Wymaga tego chociażby skomplikowana elektronika implementowana we współczesnych konstrukcjach. Specjaliści nie posiadają wiedzy i umiejętności pozwalających im bez problemu zadbać o stan techniczny zabytkowego auta. Klasyczne maszyny wymagają znacznie więcej uwagi.

Pierwszy problem stanowi dostępność części. O ile nie zależy nam na oryginalnych, pochodzących z konkretnego modelu elementów, nie ma jeszcze tak dużego problemu. Zamienników na rynku nie brakuje. Gorzej, jeżeli stawia się sobie za punkt honoru odrestaurowanie samochodu, co do joty. Wtedy może zdarzyć się tak, że na poszukiwaniach konkretnego elementu upłynął tygodnie, miesiące a może i lata. Oczywiście nie obędzie się bez pomocy specjalistów. Tutaj jednak czeka was nie lada ciekawostka. Miejsc zajmujących się restaurowaniem samochodów przybywa i to w niezwykle szybkim tempie. „Naszym celem jest przywrócenie blasku maszynom, które lata swojej młodości mają już dawno za sobą. Naprawa tego typu, wraz z konserwacją maszyny, to praca na wiele tygodni. Uzyskany efekt jest jednak tego wart” powiedział specjalista działający w zakładzie tapicerskim Tapex Design.

Zaskakujące są osiągi starszych maszyn. Youngtimery palą niezwykle mało paliwa. Do przejechania 100 km starcza im zaledwie pięć litrów benzyny. Podobnych wyników może pozazdrościć pokaźna grupa współczesnych maszyn. Z całą pewnością jest to zasługa znacznie mniejszej wagi początkowej auta i braku obciążającej całą konstrukcję elektroniki.

Nie są to jednak, co nie ulega wątpliwościom, auta do jazdy na co dzień. Przede wszystkim ze względu na kruchą konstrukcję, której w razie awarii na drodze, może nie udać się naprawić od ręki. Są to raczej maszyny, którymi warto pochwalić się w związku z jakąś specjalną okazją – targami samochodowymi, zlotami miłośników motoryzacji, ewentualnie wybrać się na jakąś krótszą, podmiejską przejażdżkę. Niezależnie od sposobu użytkowania, właściciel takiej maszyny powinien wiedzieć, że posiada auto z charakterem.

Nowe samochody w pierwszym roku tracą na wartości nawet połowę swojej ceny. Objęty prawidłową opieką silnik modelu z lat 60 będzie dobrze pracował przez wiele lat. Jeżeli klasyka utrzymujemy w dobrym stanie poddając go odpowiedniej renowacji aut, z wiekiem może zacząć zyskiwać w cenie.

Niezależnie, czy planuje się codzienną jazdę, czy okazjonalne wyjazdy na zloty klubowe – posiadanie zabytkowego samochodu okazuje się dobrą inwestycją. Wybranie odpowiedniego modelu bywa czasochłonne, jednak satysfakcja z posiadania tak charakterystycznego i indywidualnego sprzętu jest rekompensatą za cały czas i energię poświęconą na naprawy.



Źródło: tapexdesign.pl / art. ekspercki

piątek, 13 listopada 2015

300 MIL… NA GODZINĘ. TEN REKORD MA JUŻ 80 LAT

WŁAŚNIE MIJA 80 LAT OD USTANOWIENIA „OKRĄGŁEGO” REKORDU PRĘDKOŚCI PRZEZ SIR MALCOLMA CAMPBELLA. W 1935 ROKU JAKO PIERWSZY CZŁOWIEK PRZEKROCZYŁ BARIERĘ 300 MIL/H NA LĄDZIE. REKORD TEN JEST JEDNYM Z WIELU, W KTÓRE BYŁA ZAANGAŻOWANA MARKA CASTROL.


Campbell ustanowił ten niewiarygodny na owe czasy wynik za kierownicą pojazdu o nazwie Blue Bird, napędzanego 12-cylindrowym, doładowanym silnikiem lotniczym Rolls-Royce o pojemności 36,7 l. W dwóch przejazdach uzyskał średnią prędkość 301,337 mil/h (niemal 485 km/h). Był to dziewiąty i jednocześnie ostatni rekord prędkości na lądzie Malcolma Campbella, a wszystkie ustanowił przy współpracy z marką Castrol. Brytyjski kierowca i dziennikarz ma także na koncie cztery rekordy prędkości na wodzie. Jego dzieło kontynuował syn, Donald, który ośmiokrotnie poprawiał najlepsze rezultaty na lądzie i wodzie.

Malcolmowi Campbellowi zawdzięczamy nie tylko kilka rekordów prędkości, lecz także… odkrycie dla miłośników ekstremalnie szybkiej jazdy wyschniętego jeziora Bonneville w stanie Utah w USA. Jego ekipa przeniosła się tam z plaży w Daytona, gdzie warunki nie pozwalały na pobicie rekordu. Od tamtej pory jest to ulubione miejsce wszystkich śmiałków, którzy starają się ustanowić najlepszy rezultat na świecie.

Jednak najnowszy rekord prędkości na lądzie będzie bity gdzie indziej. Ekipa pod kierownictwem Richarda Noble’a, który ma koncie rekord prędkości z 1983 roku, przymierza się do nowej próby. Wybór padł na pustynię Hakskeen Pan w RPA, a celem Andy’ego Greena, który zasiądzie za sterami pojazdu Bloodhound SSC jest 1000 mil/h, czyli 1609 km/h. W pojeździe z silnikiem o mocy 135 000 KM zostanie wykorzystana szeroka gama produktów Castrol, m.in. najwytrzymalszy olej Castrol EDGE Titanium FST™, używany w motorsporcie płyn hamulcowy React SRF i inne płyny, stosowane m.in. przez NASA.

Castrol jest zaangażowany w bicie rekordów prędkości od 100 lat. Wystarczy wspomnieć, że na 38 rekordów prędkości na lądzie, jakie odnotowano od 1914 roku, aż 21 dokonano pojazdami, które były smarowane olejem Castrol. Właśnie od 1914 roku obowiązuje obecna zasada bicia rekordów – z dwoma przejazdami i wyliczaną na ich podstawie średnią prędkością. Na liście rekordzistów, którzy korzystali ze wsparcia Castrol, są m.in. Malcolm Campbell, Henry Seagrave, George Eyston, a wśród pojazdów są takie legendy jak Sunbeam, Blue Bird i Thunderbolt.

21 rekordów prędkości na lądzie z udziałem marki Castrol





ROK

KIEROWCA (POJAZD)

MIEJSCE

PRĘDKOŚĆ ZAREJESTROWANA


1922

Kenelm Lee Guinness
(Sunbeam)

Brooklands
(Wlk. Brytania)

133,75 mil/h
(215,25 km/h)


1924

Ernest Eldridge
(Fiat)

Arpajon
(Francja)

145,89 mil/h
(234,79 km/h)


1924

Malcolm Campbell
(Sunbeam)

Pendine
(Wlk. Brytania)

146,16 mil/h
(235,22 km/h)


1925

Malcolm Campbell
(Sunbeam)

Pendine
(Wlk. Brytania)

150,76 mil/h
(242,62 km/h)


1926

Henry Segrave
(Sunbeam)

Southport
(Wlk. Brytania)

152,33 mil/h
(245,15 km/h)


1927

Malcolm Campbell
(Napier-Campbell)

Pendine
(Wlk. Brytania)

174,88 mil/h
(281,44 km/h)


1927

Henry Segrave
(Sunbeam)

Daytona Beach
(USA)

203,79 mil/h
(327,97 km/h)


1928

Malcolm Campbell
(Napier-Campbell)

Daytona Beach
(USA)

206,95 mil/h
(333,05 km/h)


1928

Ray Keech
(Triplex)

Daytona Beach
(USA)

207,55 mil/h
(334,02 km/h)


1929

Henry Segrave
(Golden Arrow)

Daytona Beach
(USA)

231,36 mil/h
(372,34 km/h)


1931

Malcolm Campbell
(Blue Bird)

Daytona Beach
(USA)

246,09 mil/h
(396,04 km/h)


1932

Malcolm Campbell
(Blue Bird)

Daytona Beach
(USA)

253,97 mil/h
(408,73 km/h)


1933

Malcolm Campbell
(Blue Bird)

Daytona Beach
(USA)

272,46 mil/h
(438,48 km/h)


1935

Malcolm Campbell
(Blue Bird)

Daytona Beach
(USA)

276,82 mil/h
(445,50 km/h)


1935

Malcolm Campbell
(Blue Bird)

Bonneville
(USA)

301,13 mil/h
(484,62 km/h)


1937

George Eyston
(Thunderbolt)

Bonneville
(USA)

312,00 mil/h
(502,12 km/h)


1938

George Eyston
(Thunderbolt)

Bonneville
(USA)

345,50 mil/h
(556,03 km/h)


1938

George Eyston
(Thunderbolt)

Bonneville
(USA)

357,50 mil/h
(575,34 km/h)


1983

Richard Noble
(Thrust 2)

Black Rock
(USA)

633,47 mil/h
(1019,47 km/h)


1997

Andy Green
(Thrust SSC)

Black Rock
(USA)

714,144 mil/h
(1149,303 km/h)


1997

Andy Green
(Thrust SSC)

Black Rock
(USA)

763,035 mil/h
(1227,986 km/h)

czwartek, 5 listopada 2015

PIĘĆ GWIAZDEK EURO NCAP DLA LAND ROVERA DISCOVERY SPORT

Discovery Sport oferuje szereg funkcji bezpieczeństwa najnowszej generacji, takich jak zupełnie nową poduszkę powietrzną chroniącą pieszych, która została zastosowana po raz pierwszy w segmencie kompaktowych SUV`ów. Poduszka, umieszczona na końcu maski, napełnia się w ciągu 60 milisekund od wykrycia zderzenia, aby zminimalizować ryzyko poważnego urazu pieszych.

Kolejna nowość, wykorzystana po raz pierwszy w Land Roverze, to autonomiczny system hamowania awaryjnego. Podwójna, cyfrowa kamera, zamontowana przy wstecznym lusterku wykrywa zagrożenie kolizją z innym samochodem lub przeszkodą, ostrzegając kierowcę za pomocą sygnałów wizualnych i dźwiękowych. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia kolizją, system uruchomi hamowanie awaryjne.

We wszystkich wersjach wyposażenia, w tym z układem foteli 5 + 2, wszystkie miejsca siedzące zapewniają wysoki poziom ochrony pasażerów w każdym wieku, w tym małych dzieci. Nawet w trzecim rzędzie siedzeń, napinacze pasów bezpieczeństwa należą do standardowego wyposażenia.

Murray Dietsch, szef działu Land Rover Programmes, powiedział: „Zespół odpowiedzialny za aktywne i pasywne bezpieczeństwo Discovery Sport pracował bardzo ciężko, aby zapewnić poziom bezpieczeństwa, niespotykany dotąd w segmencie kompaktowych SUV`ów. Wprowadziliśmy kilka istotnych technologii zwiększających bezpieczeństwo, takich jak zupełnie nową poduszkę powietrzną chroniącą pieszych i innowacyjny, autonomiczny system hamowania awaryjnego, jako dodatek do naszych sprawdzonych systemów bezpieczeństwa. "Wszystkie nasze produkty są testowane według rygorystycznych, wewnętrznych standardów bezpieczeństwa, które znacząco wykraczają poza poziom norm i wymogów prawnych. Discovery Sport jest samochodem rodzinnym i kwestie bezpieczeństwa były jednym z kluczowych czynników, branych pod uwagę podczas projektowania tego kompaktowego Land Rovera.”

Discovery Sport oferuje pełną gamę aktywnych i pasywnych systemów bezpieczeństwa, w tym elektroniczną kontrolę stabilizacji toru jazdy (DSC), kontrolę trakcji (TCS), system zapobiegający dachowaniu (RSC), system zapobiegający blokowaniu kół (ABS), wykrywanie przeszkód podczas cofania, ostrzeganie przed opuszczeniem pasa ruchu czy ostrzeżeniu o niezapiętych pasach. Opcjonalne wyposażenie* zawiera czujnik martwego pola z wykrywaniem zbliżających się pojazdów, aktywny tempomat czy system rozpoznawania znaków drogowych.

Model Discovery Sport posiada nadwozie, wykonane z wysoko wytrzymałościowej stali i hartowanej stali borowej. Jego dach jest w stanie wytrzymać nacisk przewyższający 4,5-krotność masy samochodu. Kompaktowy Land Rover posiada również bogaty pakiet, bezpośrednio czuwający bezpieczeństwem pasażerów, w tym poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, poduszkę kolanową kierowcy, boczne kurtyny oraz poduszki chroniące klatki piersiowe.

Wynik testu zderzeniowego Discovery Sport dostępny jest na stronie Euro NCAP: 

Najmocniejszy silnik Volvo T6 Drive-E AWD trafił do modeli z serii 60

Tej jesieni w ofercie Volvo pojawią się modele S60, V60 i XC60 wyposażone w nowy, dwulitrowy silnik T6 o mocy 306 KM z napędem na cztery koła. Do niedawna w tych autach silnik T6 był dostępny wyłącznie z napędem na przednią oś.

T6 to oznaczenie najmocniejszej odmiany silników z rodziny Drive-E. Jest ona wyposażona w kompresor i turbosprężarkę. Powstała przy współpracy firmy Polestar, która od lat przygotowuje najbardziej usportowione odmiany Volvo. Silnik T6 w samochodach serii 60 był dotąd dostępny wyłącznie wersji przednionapędowej. Teraz można go zamówić także w wersji AWD.

V60 i S60 T6 AWD – więcej mocy, niższe spalanie

Do tej pory najmocniejsza odmiana modelu S60 była napędzana trzylitrowym silnikiem benzynowym. Nowa jednostka różni się od poprzedniej pod wieloma względami. Ma mniejszą pojemność, jest lżejsza i bardziej oszczędna, wyposażono ją także w system start/stop. S60 T6 AWD przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,9 s. Nieco cięższe V60 T6 AWD aby osiągnąć setkę ze startu zatrzymanego potrzebuje równo 6 sekund. Prędkość maksymalna S60 T6 AWD i V60 T6 AWD wynosi 250 km/h. Wersje AWD są szybsze niż wersje przednionapędowe, które mają elektroniczne ograniczenie prędkości do 230 km/h. Mimo tak dobrych osiągów, spalanie średnie tych aut wynosi ok. 7 l/100 km.

XC60 T6 AWD – cztery cylindry zamiast sześciu

XC60 to od lat najchętniej wybierany model segmentu premium w Polsce. Około 70% nabywców tego SUV-a wybiera odmiany z silnikiem Diesla i napędem na cztery koła. Przewaga Diesla zapewne się utrzyma, ale nowy silnik T6 ma szansę przekonać do siebie większe niż dotąd grono klientów. XC60 w wersji T6 AWD jest napędzana dwulitrowym silnikiem Drive-E, który maksymalną wartość momentu obrotowego (400 Nm) osiąga w szerokim zakresie obrotów: od 2100 – 4800. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 6,9 s, a spalanie średnie – 7,7 l/100 km. Prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 210 km/h. Wersja T6 AWD jest dostępna wyłącznie z ośmiostopniową, automatyczną skrzynią biegów.


Volvo XC90 Kobiecym Samochodem Roku 2015

Obsypane nagrodami Volvo XC90 zdobyło kolejne wyróżnienie. Tym razem swoje uznanie wyraziła kapituła konkursu Women’s World Car of the Year, która poddała drobiazgowej ocenie samochody z wielu rynków. Zwycięzcą w najbardziej prestiżowej kategorii Kobiecego Samochodu Roku 2015 oraz Kobiecego SUV-a Roku 2015 został flagowy model Volvo – XC90.

Samochody oceniane były przez jury składające się wyłącznie z dziennikarek związanych z motoryzacją, pochodzących z różnych zakątków globu. Oceny wystawiano na podstawie pięciu głównych kryteriów: technologii, wyglądu, komfortu, przestronności oraz stosunku ceny do jakości produktu. Plebiscyt Women’s World COTY zwraca uwagę niepowtarzalnym spojrzeniem na współczesne samochody – coroczny komunikat opisujący werdykt ekspertek oraz przybliżający laureatów nagrody obiega prasę nie tylko motoryzacyjną, lecz także kobiecą, wskazując jakie auto jest najbardziej pożądane przez przedstawicielki płci pięknej.

W tym roku bezkonkurencyjny okazał się najnowszy flagowy model Volvo XC90, który oceniono nie tylko jako najlepszy w segmencie SUV, zdobywając właściwy dla tej kategorii tytuł, lecz także zdystansował pozostałe auta biorące udział w konkursie otrzymując tytuł Kobiecego Samochodu Roku 2015.

Volvo XC90 to najnowszy flagowy model szwedzkiej marki reprezentujący segment dużych SUV-ów. Może komfortowo przewieźć nawet 7 osób. Auto łączy dwie trudne do pogodzenia cechy: jest pojemne i praktyczne, a przy tym bezsprzecznie piękne i obfituje w wysmakowane detale. W samochodzie zastosowano naturalne materiały wykończeniowe: drewno, metal i skórę. Centralnym punktem konsoli środkowej jest duży, dotykowy ekran, który umożliwia intuicyjny dostęp do wszelkich ustawień i systemów auta oraz możliwość korzystania z licznych aplikacji, m.in. do obsługi strumieniowania muzyki, czy usług z wykorzystaniem geolokalizacji. Do napędu samochodu przewidziano jednostki o mocy od 190 do 400 KM. Są wśród nich zarówno wersje wysokoprężne, benzynowe oraz hybrydowe. XC90 to także najbezpieczniejszych samochód osobowy na świecie. co potwierdzają najnowsze wyniki testów zderzeniowych.

Volvo testuje w Australii system zapobiegający kolizjom z kangurami

Inżynierowie Volvo od dawna opracowują system, który pozwoliłby uniknąć kolizji z dzikimi zwierzętami. W Szwecji rozwijany jest system wykrywający łosie. W Australii właśnie ruszyły testy technologii, które mają zapobiegać zderzeniu z kangurami. Co roku dochodzi tam do tysięcy takich wypadków.

Na australijskich drogach dochodzi rokrocznie do 20 000 kolizji aut z kangurami. To pociąga za sobą straty około 75 milionów dolarów australijskich, według szacunków lokalnych firm ubezpieczeniowych. Tego typu wypadki są także groźne dla życia i zdrowia pasażerów samochodów, cierpią także zwierzęta.

Volvo postanowiło bliżej przyjrzeć się sprawie w poszukiwaniu rozwiązania tego istotnego problemu. Zespół ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem w Volvo Cars został wysłany na Antypody celem badania oraz filmowania zachowania kangurów znajdujących się w pobliżu dróg. Dzięki zebranym danym uda się stworzyć pierwszy na świecie system zapobiegania kolizji z kangurami.

System będzie się opierał na wykorzystaniu radaru oraz kamery, znanym z efektywnie wykorzystywanego w autach Volvo systemu City Safety. System ten pozwala bez względu na porę dnia wykrywać samochody, rowerzystów, czy pieszych biorących udział w ruchu drogowym. Kolejnym krokiem jest wykrywanie oraz reagowanie na ruchy dzikich zwierząt.

System wykorzystuje dwa elementy. Pierwszy z nich to radar umieszczony na atrapie chłodnicy, który nieustannie skanuje drogę przed samochodem. Drugim elementem jest niezwykle czuła kamera wysokiej rozdzielczości umieszczona za przednią szybą, która śledzi wszelkie obiekty znajdujące się w pobliżu pojazdu. Po wykryciu dowolnego obiektu, system potrzebuje zaledwie 0,05 sekundy aby zareagować, np. automatycznie hamując. Przeciętna ludzka reakcja na zauważony na drodze obiekt to ok 1.2 sekundy, a więc 24-krotnie dłużej.

Podczas gdy technologia Pedestrian Detection stosowana w samochodach Volvo jest stworzona z myślą o sytuacjach miejskich i wysoko zaludnionych, system wykrywania kangurów będzie przydatny podczas podróży z prędkościami autostradowymi na drogach wielopasmowych – powiedział Martin Magnusson, Senior Safety Engineer w Volvo Cars. Kangury to wyjątkowo nieprzewidywalne zwierzęta, przez co są trudne do ominięcia. Jesteśmy jednak przekonani, że umiemy dostosować nasza technologię tak, aby poradziła sobie w tych trudnych sytuacjach. W Szwecji inżynierowie pracowali nad systemami wykrywającymi większe zwierzęta, które poruszają się znacznie wolniej, jak np. łosie, renifery, czy krowy. To one są poważnym zagrożeniem dla kierowców na drogach północnej Europy. Dlatego tak ogromną wagę przywiązujemy do kalibracji tego systemu pod kątem mniejszych zwierząt, które zachowują się zupełnie inaczej w pobliżu dróg. Jesteśmy dopiero na początku tej drogi, poznajemy możliwości, jakie daje nam te niesamowita technologia.

Prowadzone przez Volvo badania dotyczące rozpoznawania kangurów są prowadzone w australijskim rezerwacie Tidbinbilla w pobliżu Canberry. To jedno z miejsc, gdzie kolizje z udziałem tych zwierząt zdarzają się statystycznie najczęściej.

Klasa V z pakietem AMG na targach Fleet Market

Podczas targów flotowych Fleet Market (24 listopada) w Warszawie zaprezentowana zostanie Klasy V z pakietem AMG. Będzie to polska premiera nowej odsłony najbardziej luksusowego vana na rynku.

Klasa V z pakietem AMG wyróżnia się nowymi elementami wyposażenia, które dodatkowo podkreślają indywidualny charakter modelu i jego atrakcyjność w oczach nowych grup odbiorców. Pakiet AMG obejmuje nowe zderzaki i spojler na klapie tylnej, charakterystyczne osłony progowe, a także 19-calowe obręcze AMG z lekkich stopów. Jego wyrazista stylizacja nawiązuje do sportowych modeli Mercedes-AMG i kładzie jeszcze mocniejszy akcent na unikalny design Klasy V oraz jej dynamizm. Równocześnie bogate wyposażenie z zakresu komfortu można będzie uzupełnić o niedostępne wcześniej dodatki: panoramiczny dach, obszerną konsolę środkową ze zintegrowaną lodówką i podświetlanymi diodowo pojemnikami na napoje, dwa uchwyty na iPada oraz wentylację i ogrzewanie tylnych siedzeń. Nowa Klasa V z pakietem AMG dostępna będzie w salonach Mercedes-Benz od przyszłego roku.

Pojazd ten podziwiać będzie można po raz pierwszy w Polsce podczas targów flotowych Fleet Market, odbywających się w Warszawskim Centrum Expo XXI w dniu 24 listopada br. 

Ekspozycja Mercedes-Benz obejmie również inne pojazdy. Zwiedzający zobaczą także Vito Furgon 111 CDI z zabudową serwisową oraz większego brata Klasy V – Sprintera. Ten, w wersji 313 CDI wyposażony będzie w specjalistyczną zabudowę kurierską, cieszącą się coraz większym zainteresowaniem flot działających w tej branży.