Ekspert Bloga

poniedziałek, 16 listopada 2015

Moda na Oldtimery i Youngtimery – klasyka wraca do łask

Koncerny samochodowe nie przestają zachwycać fanów motoryzacji na całym świecie. Nowoczesne rozwiązania, widziane dzisiaj na materiałach wideo i największych targach samochodowych, jutro staną się częścią globalnego systemu komunikacji. Nie wszyscy jednak pragną celebrować to, co nowe. Istnieje pokaźna grupa kierowców, która z tęsknotą wspomina auta sprzed 40, 60 a nawet 80 lat.

Stare jest piękne. Ten mocno wyświechtany frazes idealnie wpisuje się w podejście miłośników motoryzacji do zabytkowych maszyn. Czym są zyskujące na coraz większej popularności Youngtimery i OldTimery? Te pierwsze, to auta stare, ale jeszcze nie zabytkowe. Tym mianem określa się samochody produkowane w drugiej połowie XX wieku. Na miano OldTimerów zasługują z kolei samochody, które pochodzą z początków minionego stulecia i powstawały, mniej więcej, do końca lat pięćdziesiątych. Za przykład niech posłuży znany i kochany Fiat 126p, nazywany także maluchem. YoungTimer jak się patrzy.

Zabytkowy samochód to swoista klasa sama w sobie. Trochę jak posiadanie skórzanej tapicerki, tyle, że tysiąc razy lepiej. Myli się jednak ten, kto uważa, że zakup samochodu sprzed epoki to droga usłana różami. Owszem, posiadając podstawowy zakres narzędzi można pokusić się o naprawę mniej skomplikowanych mankamentów OldTimera i YoungTimera. Powinien temu podołać każdy, kto ma odrobinę czasu i chęci. Niestety problem pojawia się w przypadku większych niedogodności, o które wcale nie jest tak trudno. Wtedy sprawa robi się naprawdę poważna. Przede wszystkim, dlatego, że znaczna część współczesnych mechaników, zabierając się za naprawę samochodu korzysta z pomocy laptopów. Wymaga tego chociażby skomplikowana elektronika implementowana we współczesnych konstrukcjach. Specjaliści nie posiadają wiedzy i umiejętności pozwalających im bez problemu zadbać o stan techniczny zabytkowego auta. Klasyczne maszyny wymagają znacznie więcej uwagi.

Pierwszy problem stanowi dostępność części. O ile nie zależy nam na oryginalnych, pochodzących z konkretnego modelu elementów, nie ma jeszcze tak dużego problemu. Zamienników na rynku nie brakuje. Gorzej, jeżeli stawia się sobie za punkt honoru odrestaurowanie samochodu, co do joty. Wtedy może zdarzyć się tak, że na poszukiwaniach konkretnego elementu upłynął tygodnie, miesiące a może i lata. Oczywiście nie obędzie się bez pomocy specjalistów. Tutaj jednak czeka was nie lada ciekawostka. Miejsc zajmujących się restaurowaniem samochodów przybywa i to w niezwykle szybkim tempie. „Naszym celem jest przywrócenie blasku maszynom, które lata swojej młodości mają już dawno za sobą. Naprawa tego typu, wraz z konserwacją maszyny, to praca na wiele tygodni. Uzyskany efekt jest jednak tego wart” powiedział specjalista działający w zakładzie tapicerskim Tapex Design.

Zaskakujące są osiągi starszych maszyn. Youngtimery palą niezwykle mało paliwa. Do przejechania 100 km starcza im zaledwie pięć litrów benzyny. Podobnych wyników może pozazdrościć pokaźna grupa współczesnych maszyn. Z całą pewnością jest to zasługa znacznie mniejszej wagi początkowej auta i braku obciążającej całą konstrukcję elektroniki.

Nie są to jednak, co nie ulega wątpliwościom, auta do jazdy na co dzień. Przede wszystkim ze względu na kruchą konstrukcję, której w razie awarii na drodze, może nie udać się naprawić od ręki. Są to raczej maszyny, którymi warto pochwalić się w związku z jakąś specjalną okazją – targami samochodowymi, zlotami miłośników motoryzacji, ewentualnie wybrać się na jakąś krótszą, podmiejską przejażdżkę. Niezależnie od sposobu użytkowania, właściciel takiej maszyny powinien wiedzieć, że posiada auto z charakterem.

Nowe samochody w pierwszym roku tracą na wartości nawet połowę swojej ceny. Objęty prawidłową opieką silnik modelu z lat 60 będzie dobrze pracował przez wiele lat. Jeżeli klasyka utrzymujemy w dobrym stanie poddając go odpowiedniej renowacji aut, z wiekiem może zacząć zyskiwać w cenie.

Niezależnie, czy planuje się codzienną jazdę, czy okazjonalne wyjazdy na zloty klubowe – posiadanie zabytkowego samochodu okazuje się dobrą inwestycją. Wybranie odpowiedniego modelu bywa czasochłonne, jednak satysfakcja z posiadania tak charakterystycznego i indywidualnego sprzętu jest rekompensatą za cały czas i energię poświęconą na naprawy.



Źródło: tapexdesign.pl / art. ekspercki

piątek, 13 listopada 2015

300 MIL… NA GODZINĘ. TEN REKORD MA JUŻ 80 LAT

WŁAŚNIE MIJA 80 LAT OD USTANOWIENIA „OKRĄGŁEGO” REKORDU PRĘDKOŚCI PRZEZ SIR MALCOLMA CAMPBELLA. W 1935 ROKU JAKO PIERWSZY CZŁOWIEK PRZEKROCZYŁ BARIERĘ 300 MIL/H NA LĄDZIE. REKORD TEN JEST JEDNYM Z WIELU, W KTÓRE BYŁA ZAANGAŻOWANA MARKA CASTROL.


Campbell ustanowił ten niewiarygodny na owe czasy wynik za kierownicą pojazdu o nazwie Blue Bird, napędzanego 12-cylindrowym, doładowanym silnikiem lotniczym Rolls-Royce o pojemności 36,7 l. W dwóch przejazdach uzyskał średnią prędkość 301,337 mil/h (niemal 485 km/h). Był to dziewiąty i jednocześnie ostatni rekord prędkości na lądzie Malcolma Campbella, a wszystkie ustanowił przy współpracy z marką Castrol. Brytyjski kierowca i dziennikarz ma także na koncie cztery rekordy prędkości na wodzie. Jego dzieło kontynuował syn, Donald, który ośmiokrotnie poprawiał najlepsze rezultaty na lądzie i wodzie.

Malcolmowi Campbellowi zawdzięczamy nie tylko kilka rekordów prędkości, lecz także… odkrycie dla miłośników ekstremalnie szybkiej jazdy wyschniętego jeziora Bonneville w stanie Utah w USA. Jego ekipa przeniosła się tam z plaży w Daytona, gdzie warunki nie pozwalały na pobicie rekordu. Od tamtej pory jest to ulubione miejsce wszystkich śmiałków, którzy starają się ustanowić najlepszy rezultat na świecie.

Jednak najnowszy rekord prędkości na lądzie będzie bity gdzie indziej. Ekipa pod kierownictwem Richarda Noble’a, który ma koncie rekord prędkości z 1983 roku, przymierza się do nowej próby. Wybór padł na pustynię Hakskeen Pan w RPA, a celem Andy’ego Greena, który zasiądzie za sterami pojazdu Bloodhound SSC jest 1000 mil/h, czyli 1609 km/h. W pojeździe z silnikiem o mocy 135 000 KM zostanie wykorzystana szeroka gama produktów Castrol, m.in. najwytrzymalszy olej Castrol EDGE Titanium FST™, używany w motorsporcie płyn hamulcowy React SRF i inne płyny, stosowane m.in. przez NASA.

Castrol jest zaangażowany w bicie rekordów prędkości od 100 lat. Wystarczy wspomnieć, że na 38 rekordów prędkości na lądzie, jakie odnotowano od 1914 roku, aż 21 dokonano pojazdami, które były smarowane olejem Castrol. Właśnie od 1914 roku obowiązuje obecna zasada bicia rekordów – z dwoma przejazdami i wyliczaną na ich podstawie średnią prędkością. Na liście rekordzistów, którzy korzystali ze wsparcia Castrol, są m.in. Malcolm Campbell, Henry Seagrave, George Eyston, a wśród pojazdów są takie legendy jak Sunbeam, Blue Bird i Thunderbolt.

21 rekordów prędkości na lądzie z udziałem marki Castrol





ROK

KIEROWCA (POJAZD)

MIEJSCE

PRĘDKOŚĆ ZAREJESTROWANA


1922

Kenelm Lee Guinness
(Sunbeam)

Brooklands
(Wlk. Brytania)

133,75 mil/h
(215,25 km/h)


1924

Ernest Eldridge
(Fiat)

Arpajon
(Francja)

145,89 mil/h
(234,79 km/h)


1924

Malcolm Campbell
(Sunbeam)

Pendine
(Wlk. Brytania)

146,16 mil/h
(235,22 km/h)


1925

Malcolm Campbell
(Sunbeam)

Pendine
(Wlk. Brytania)

150,76 mil/h
(242,62 km/h)


1926

Henry Segrave
(Sunbeam)

Southport
(Wlk. Brytania)

152,33 mil/h
(245,15 km/h)


1927

Malcolm Campbell
(Napier-Campbell)

Pendine
(Wlk. Brytania)

174,88 mil/h
(281,44 km/h)


1927

Henry Segrave
(Sunbeam)

Daytona Beach
(USA)

203,79 mil/h
(327,97 km/h)


1928

Malcolm Campbell
(Napier-Campbell)

Daytona Beach
(USA)

206,95 mil/h
(333,05 km/h)


1928

Ray Keech
(Triplex)

Daytona Beach
(USA)

207,55 mil/h
(334,02 km/h)


1929

Henry Segrave
(Golden Arrow)

Daytona Beach
(USA)

231,36 mil/h
(372,34 km/h)


1931

Malcolm Campbell
(Blue Bird)

Daytona Beach
(USA)

246,09 mil/h
(396,04 km/h)


1932

Malcolm Campbell
(Blue Bird)

Daytona Beach
(USA)

253,97 mil/h
(408,73 km/h)


1933

Malcolm Campbell
(Blue Bird)

Daytona Beach
(USA)

272,46 mil/h
(438,48 km/h)


1935

Malcolm Campbell
(Blue Bird)

Daytona Beach
(USA)

276,82 mil/h
(445,50 km/h)


1935

Malcolm Campbell
(Blue Bird)

Bonneville
(USA)

301,13 mil/h
(484,62 km/h)


1937

George Eyston
(Thunderbolt)

Bonneville
(USA)

312,00 mil/h
(502,12 km/h)


1938

George Eyston
(Thunderbolt)

Bonneville
(USA)

345,50 mil/h
(556,03 km/h)


1938

George Eyston
(Thunderbolt)

Bonneville
(USA)

357,50 mil/h
(575,34 km/h)


1983

Richard Noble
(Thrust 2)

Black Rock
(USA)

633,47 mil/h
(1019,47 km/h)


1997

Andy Green
(Thrust SSC)

Black Rock
(USA)

714,144 mil/h
(1149,303 km/h)


1997

Andy Green
(Thrust SSC)

Black Rock
(USA)

763,035 mil/h
(1227,986 km/h)

czwartek, 5 listopada 2015

PIĘĆ GWIAZDEK EURO NCAP DLA LAND ROVERA DISCOVERY SPORT

Discovery Sport oferuje szereg funkcji bezpieczeństwa najnowszej generacji, takich jak zupełnie nową poduszkę powietrzną chroniącą pieszych, która została zastosowana po raz pierwszy w segmencie kompaktowych SUV`ów. Poduszka, umieszczona na końcu maski, napełnia się w ciągu 60 milisekund od wykrycia zderzenia, aby zminimalizować ryzyko poważnego urazu pieszych.

Kolejna nowość, wykorzystana po raz pierwszy w Land Roverze, to autonomiczny system hamowania awaryjnego. Podwójna, cyfrowa kamera, zamontowana przy wstecznym lusterku wykrywa zagrożenie kolizją z innym samochodem lub przeszkodą, ostrzegając kierowcę za pomocą sygnałów wizualnych i dźwiękowych. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia kolizją, system uruchomi hamowanie awaryjne.

We wszystkich wersjach wyposażenia, w tym z układem foteli 5 + 2, wszystkie miejsca siedzące zapewniają wysoki poziom ochrony pasażerów w każdym wieku, w tym małych dzieci. Nawet w trzecim rzędzie siedzeń, napinacze pasów bezpieczeństwa należą do standardowego wyposażenia.

Murray Dietsch, szef działu Land Rover Programmes, powiedział: „Zespół odpowiedzialny za aktywne i pasywne bezpieczeństwo Discovery Sport pracował bardzo ciężko, aby zapewnić poziom bezpieczeństwa, niespotykany dotąd w segmencie kompaktowych SUV`ów. Wprowadziliśmy kilka istotnych technologii zwiększających bezpieczeństwo, takich jak zupełnie nową poduszkę powietrzną chroniącą pieszych i innowacyjny, autonomiczny system hamowania awaryjnego, jako dodatek do naszych sprawdzonych systemów bezpieczeństwa. "Wszystkie nasze produkty są testowane według rygorystycznych, wewnętrznych standardów bezpieczeństwa, które znacząco wykraczają poza poziom norm i wymogów prawnych. Discovery Sport jest samochodem rodzinnym i kwestie bezpieczeństwa były jednym z kluczowych czynników, branych pod uwagę podczas projektowania tego kompaktowego Land Rovera.”

Discovery Sport oferuje pełną gamę aktywnych i pasywnych systemów bezpieczeństwa, w tym elektroniczną kontrolę stabilizacji toru jazdy (DSC), kontrolę trakcji (TCS), system zapobiegający dachowaniu (RSC), system zapobiegający blokowaniu kół (ABS), wykrywanie przeszkód podczas cofania, ostrzeganie przed opuszczeniem pasa ruchu czy ostrzeżeniu o niezapiętych pasach. Opcjonalne wyposażenie* zawiera czujnik martwego pola z wykrywaniem zbliżających się pojazdów, aktywny tempomat czy system rozpoznawania znaków drogowych.

Model Discovery Sport posiada nadwozie, wykonane z wysoko wytrzymałościowej stali i hartowanej stali borowej. Jego dach jest w stanie wytrzymać nacisk przewyższający 4,5-krotność masy samochodu. Kompaktowy Land Rover posiada również bogaty pakiet, bezpośrednio czuwający bezpieczeństwem pasażerów, w tym poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, poduszkę kolanową kierowcy, boczne kurtyny oraz poduszki chroniące klatki piersiowe.

Wynik testu zderzeniowego Discovery Sport dostępny jest na stronie Euro NCAP: 

Najmocniejszy silnik Volvo T6 Drive-E AWD trafił do modeli z serii 60

Tej jesieni w ofercie Volvo pojawią się modele S60, V60 i XC60 wyposażone w nowy, dwulitrowy silnik T6 o mocy 306 KM z napędem na cztery koła. Do niedawna w tych autach silnik T6 był dostępny wyłącznie z napędem na przednią oś.

T6 to oznaczenie najmocniejszej odmiany silników z rodziny Drive-E. Jest ona wyposażona w kompresor i turbosprężarkę. Powstała przy współpracy firmy Polestar, która od lat przygotowuje najbardziej usportowione odmiany Volvo. Silnik T6 w samochodach serii 60 był dotąd dostępny wyłącznie wersji przednionapędowej. Teraz można go zamówić także w wersji AWD.

V60 i S60 T6 AWD – więcej mocy, niższe spalanie

Do tej pory najmocniejsza odmiana modelu S60 była napędzana trzylitrowym silnikiem benzynowym. Nowa jednostka różni się od poprzedniej pod wieloma względami. Ma mniejszą pojemność, jest lżejsza i bardziej oszczędna, wyposażono ją także w system start/stop. S60 T6 AWD przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,9 s. Nieco cięższe V60 T6 AWD aby osiągnąć setkę ze startu zatrzymanego potrzebuje równo 6 sekund. Prędkość maksymalna S60 T6 AWD i V60 T6 AWD wynosi 250 km/h. Wersje AWD są szybsze niż wersje przednionapędowe, które mają elektroniczne ograniczenie prędkości do 230 km/h. Mimo tak dobrych osiągów, spalanie średnie tych aut wynosi ok. 7 l/100 km.

XC60 T6 AWD – cztery cylindry zamiast sześciu

XC60 to od lat najchętniej wybierany model segmentu premium w Polsce. Około 70% nabywców tego SUV-a wybiera odmiany z silnikiem Diesla i napędem na cztery koła. Przewaga Diesla zapewne się utrzyma, ale nowy silnik T6 ma szansę przekonać do siebie większe niż dotąd grono klientów. XC60 w wersji T6 AWD jest napędzana dwulitrowym silnikiem Drive-E, który maksymalną wartość momentu obrotowego (400 Nm) osiąga w szerokim zakresie obrotów: od 2100 – 4800. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 6,9 s, a spalanie średnie – 7,7 l/100 km. Prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 210 km/h. Wersja T6 AWD jest dostępna wyłącznie z ośmiostopniową, automatyczną skrzynią biegów.


Volvo XC90 Kobiecym Samochodem Roku 2015

Obsypane nagrodami Volvo XC90 zdobyło kolejne wyróżnienie. Tym razem swoje uznanie wyraziła kapituła konkursu Women’s World Car of the Year, która poddała drobiazgowej ocenie samochody z wielu rynków. Zwycięzcą w najbardziej prestiżowej kategorii Kobiecego Samochodu Roku 2015 oraz Kobiecego SUV-a Roku 2015 został flagowy model Volvo – XC90.

Samochody oceniane były przez jury składające się wyłącznie z dziennikarek związanych z motoryzacją, pochodzących z różnych zakątków globu. Oceny wystawiano na podstawie pięciu głównych kryteriów: technologii, wyglądu, komfortu, przestronności oraz stosunku ceny do jakości produktu. Plebiscyt Women’s World COTY zwraca uwagę niepowtarzalnym spojrzeniem na współczesne samochody – coroczny komunikat opisujący werdykt ekspertek oraz przybliżający laureatów nagrody obiega prasę nie tylko motoryzacyjną, lecz także kobiecą, wskazując jakie auto jest najbardziej pożądane przez przedstawicielki płci pięknej.

W tym roku bezkonkurencyjny okazał się najnowszy flagowy model Volvo XC90, który oceniono nie tylko jako najlepszy w segmencie SUV, zdobywając właściwy dla tej kategorii tytuł, lecz także zdystansował pozostałe auta biorące udział w konkursie otrzymując tytuł Kobiecego Samochodu Roku 2015.

Volvo XC90 to najnowszy flagowy model szwedzkiej marki reprezentujący segment dużych SUV-ów. Może komfortowo przewieźć nawet 7 osób. Auto łączy dwie trudne do pogodzenia cechy: jest pojemne i praktyczne, a przy tym bezsprzecznie piękne i obfituje w wysmakowane detale. W samochodzie zastosowano naturalne materiały wykończeniowe: drewno, metal i skórę. Centralnym punktem konsoli środkowej jest duży, dotykowy ekran, który umożliwia intuicyjny dostęp do wszelkich ustawień i systemów auta oraz możliwość korzystania z licznych aplikacji, m.in. do obsługi strumieniowania muzyki, czy usług z wykorzystaniem geolokalizacji. Do napędu samochodu przewidziano jednostki o mocy od 190 do 400 KM. Są wśród nich zarówno wersje wysokoprężne, benzynowe oraz hybrydowe. XC90 to także najbezpieczniejszych samochód osobowy na świecie. co potwierdzają najnowsze wyniki testów zderzeniowych.

Volvo testuje w Australii system zapobiegający kolizjom z kangurami

Inżynierowie Volvo od dawna opracowują system, który pozwoliłby uniknąć kolizji z dzikimi zwierzętami. W Szwecji rozwijany jest system wykrywający łosie. W Australii właśnie ruszyły testy technologii, które mają zapobiegać zderzeniu z kangurami. Co roku dochodzi tam do tysięcy takich wypadków.

Na australijskich drogach dochodzi rokrocznie do 20 000 kolizji aut z kangurami. To pociąga za sobą straty około 75 milionów dolarów australijskich, według szacunków lokalnych firm ubezpieczeniowych. Tego typu wypadki są także groźne dla życia i zdrowia pasażerów samochodów, cierpią także zwierzęta.

Volvo postanowiło bliżej przyjrzeć się sprawie w poszukiwaniu rozwiązania tego istotnego problemu. Zespół ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem w Volvo Cars został wysłany na Antypody celem badania oraz filmowania zachowania kangurów znajdujących się w pobliżu dróg. Dzięki zebranym danym uda się stworzyć pierwszy na świecie system zapobiegania kolizji z kangurami.

System będzie się opierał na wykorzystaniu radaru oraz kamery, znanym z efektywnie wykorzystywanego w autach Volvo systemu City Safety. System ten pozwala bez względu na porę dnia wykrywać samochody, rowerzystów, czy pieszych biorących udział w ruchu drogowym. Kolejnym krokiem jest wykrywanie oraz reagowanie na ruchy dzikich zwierząt.

System wykorzystuje dwa elementy. Pierwszy z nich to radar umieszczony na atrapie chłodnicy, który nieustannie skanuje drogę przed samochodem. Drugim elementem jest niezwykle czuła kamera wysokiej rozdzielczości umieszczona za przednią szybą, która śledzi wszelkie obiekty znajdujące się w pobliżu pojazdu. Po wykryciu dowolnego obiektu, system potrzebuje zaledwie 0,05 sekundy aby zareagować, np. automatycznie hamując. Przeciętna ludzka reakcja na zauważony na drodze obiekt to ok 1.2 sekundy, a więc 24-krotnie dłużej.

Podczas gdy technologia Pedestrian Detection stosowana w samochodach Volvo jest stworzona z myślą o sytuacjach miejskich i wysoko zaludnionych, system wykrywania kangurów będzie przydatny podczas podróży z prędkościami autostradowymi na drogach wielopasmowych – powiedział Martin Magnusson, Senior Safety Engineer w Volvo Cars. Kangury to wyjątkowo nieprzewidywalne zwierzęta, przez co są trudne do ominięcia. Jesteśmy jednak przekonani, że umiemy dostosować nasza technologię tak, aby poradziła sobie w tych trudnych sytuacjach. W Szwecji inżynierowie pracowali nad systemami wykrywającymi większe zwierzęta, które poruszają się znacznie wolniej, jak np. łosie, renifery, czy krowy. To one są poważnym zagrożeniem dla kierowców na drogach północnej Europy. Dlatego tak ogromną wagę przywiązujemy do kalibracji tego systemu pod kątem mniejszych zwierząt, które zachowują się zupełnie inaczej w pobliżu dróg. Jesteśmy dopiero na początku tej drogi, poznajemy możliwości, jakie daje nam te niesamowita technologia.

Prowadzone przez Volvo badania dotyczące rozpoznawania kangurów są prowadzone w australijskim rezerwacie Tidbinbilla w pobliżu Canberry. To jedno z miejsc, gdzie kolizje z udziałem tych zwierząt zdarzają się statystycznie najczęściej.

Klasa V z pakietem AMG na targach Fleet Market

Podczas targów flotowych Fleet Market (24 listopada) w Warszawie zaprezentowana zostanie Klasy V z pakietem AMG. Będzie to polska premiera nowej odsłony najbardziej luksusowego vana na rynku.

Klasa V z pakietem AMG wyróżnia się nowymi elementami wyposażenia, które dodatkowo podkreślają indywidualny charakter modelu i jego atrakcyjność w oczach nowych grup odbiorców. Pakiet AMG obejmuje nowe zderzaki i spojler na klapie tylnej, charakterystyczne osłony progowe, a także 19-calowe obręcze AMG z lekkich stopów. Jego wyrazista stylizacja nawiązuje do sportowych modeli Mercedes-AMG i kładzie jeszcze mocniejszy akcent na unikalny design Klasy V oraz jej dynamizm. Równocześnie bogate wyposażenie z zakresu komfortu można będzie uzupełnić o niedostępne wcześniej dodatki: panoramiczny dach, obszerną konsolę środkową ze zintegrowaną lodówką i podświetlanymi diodowo pojemnikami na napoje, dwa uchwyty na iPada oraz wentylację i ogrzewanie tylnych siedzeń. Nowa Klasa V z pakietem AMG dostępna będzie w salonach Mercedes-Benz od przyszłego roku.

Pojazd ten podziwiać będzie można po raz pierwszy w Polsce podczas targów flotowych Fleet Market, odbywających się w Warszawskim Centrum Expo XXI w dniu 24 listopada br. 

Ekspozycja Mercedes-Benz obejmie również inne pojazdy. Zwiedzający zobaczą także Vito Furgon 111 CDI z zabudową serwisową oraz większego brata Klasy V – Sprintera. Ten, w wersji 313 CDI wyposażony będzie w specjalistyczną zabudowę kurierską, cieszącą się coraz większym zainteresowaniem flot działających w tej branży.



środa, 28 października 2015

Renault inspiruje się Corbusierem



Słynna francuska marka zaprezentowała koncepcyjny model, którego sylwetka nawiązuje do lat 30-tych. Jak zapowiada firma, Renault Coupe Corbusier pozostanie na etapie konceptu, Renault nie przewiduje wprowadzenia tego modelu do sprzedaży. Inspiracją dla sylwetki samochodu była twórczość Le Corbusiera. Przypomnijmy, że w tym roku mija 50 lat od śmierci tego słynnego, szwajcarskiego architekta. 

wtorek, 27 października 2015

Najpiękniejsze polskie drogi z lotu ptaka.

Niezwykły projekt filmowy

Podróż w poszukiwaniu najpiękniejszych polskich dróg trwała niemal dwa miesiące. W tym czasie ekipa pasjonatów slow drivingu sfilmowała dziesięć tras, w tym jedną wyłonioną w wyniku konkursu dla internautów. Zwycięska droga prowadziła przez Beskid Wyspowy. W filmie znajdują się także ujęcia z Małopolski, Podhala, Dolnego Śląska, Bieszczad, Mazowsza, Mazur oraz Pomorza.

Film został nakręcony głównie za pomocą dronów, stąd przeważają ujęcia z lotu ptaka. Można go zobaczyć tutaj:http://bit.ly/pieknedrogi. Oprócz klipu na stronie www.pieknedrogi.pl znajduje się dziesięć filmów, z których każdy poświęcony jest konkretnemu odcinkowi podróży.

Plebiscyt TOP 10

Premierze filmu towarzyszy plebiscyt TOP 10, którego celem jest wyłonienie najpiękniejszej, zdaniem internautów, polskiej drogi spośród pokazanych na filmie.

Plebiscyt potrwa do 6 listopada. W tym czasie internauci będą mieli możliwość oddawania głosów i uzasadnienia wyboru. Za najpiękniejszą zostanie uznana trasa, która zdobędzie największą liczbę głosów. Autor najciekawszego uzasadnienia otrzyma w nagrodę drona z kamerą. Głosy można oddawać na stronie www.pieknedrogi.pl.

Slow driving na polskich drogach

Inspiracją do stworzenia filmów stała się filozofia slow drivingu, a więc jazdy bez konkretnego celu, dla samej przyjemności. Podróżowanie w duchu slow polega na poszukiwaniu nietuzinkowych miejsc, których nie znajdziemy na standardowych szlakach turystycznych. Chodzi o to, by odkrywać - ciekawe punkty na mapie, regionalne potrawy czy koloryt lokalny danego miejsca.

Pasjonaci tego nurtu zostawiają sobie więcej miejsca na spontaniczność, bowiem nie chodzi im jedynie o przemieszczenie się z punktu A do B, ale o czerpanie przyjemności z odkrywania nowych miejsc. Samochody Mazdy idealnie wpisują się w ideę slow drivingu, dając mnóstwo radości z jazdy.

środa, 21 października 2015

Międzynarodowa platforma motoryzacyjna również w Polsce!

Innowacyjna, międzynarodowa platforma ogłoszeń motoryzacyjnych InterExportCar.com od miesiąca działa na rynku polskim. Osoby poszukujące wymarzonego nowego lub używanego auta mogą korzystać z tej samej atrakcyjnej oferty, która jest dostępna w sześciu krajach europejskich.



Przywilejem nowej platformy jest nowatorski i nie spotykany dotychczas sposób kupna samochodu połączony z wieloma możliwościami m.in.: bezpośredniego kontaktu z dealerem, negocjacji ceny oraz wysłaniem maila z wybranym modelem do znajomego. Dodatkowo dla osób, które nie znają dobrze języka obcego istnieje możliwość skorzystania z unikalnej usługi wsparcia językowego, która pozwoli zasięgnąć informacji o samochodzie i umówić się na odbiór niezależnie od kraju w którym zakupujemy auto.

Dla dealerów InterExportCar.com na rynku europejskim proponuje m.in.: możliwość zwiększenia ilości potencjalnych klientów na terenie całej Europy, indywidualnego opiekuna oraz konkurencyjne ceny dla firm chcących rozpocząć współpracę z platformą.

Kia prezentuje nowe modele Sportage i Optima

Kia prezentuje nowe modele Sportage i Optima na Międzynarodowym Salonie Samochodowym IAA 2015 we Frankfurcie.
  • Światowa premiera nowego modelu Kia Sportage
  • Europejska premiera nowego modelu Kia Optima
  • Odświeżona paleta modeli Kia na wystawie, w tym nowa sportowa linia stylistyczna GT Line
  • Techniczne supernowości – m.in. zupełnie nowy silnik w technologii downsizingu, 1.0 T-GDI oraz 7-stopniowa, dwusprzęgłowa skrzynia biegów
Kia Motors zaprezentowała na 66. Międzynarodowym Salonie Samochodowym IAA 2015 we Frankfurcie zupełnie nowy model Kia Sportage i zupełnie nowy model Kia Optima w europejskiej specyfikacji.

Nowa Kia Sportage ma we Frankfurcie swą światową premierę, podczas gdy Kia Optima – pokazana po raz pierwszy w kwietniu tego roku w USA – została po raz pierwszy zaprezentowana w europejskiej specyfikacji produkcyjnej.

Obok tych dwóch zupełnie nowych samochodów, Kia prezentuje również odświeżoną paletę samochodów Kia cee'd oraz nowości techniczne marki w dziedzinie technologii napędowych – zupełnie nowy silnik 1.0 T-GDI (turbodoładowany silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem) oraz nowo opracowaną przez markę, 7-stopniową skrzynię biegów DCT (dwusprzęgłowa przekładnia).





Światowa premiera nowej generacji modelu Kia Sportage

Kia Motors zdejmuje maskowanie i ujawnia zupełnie nowy model Kia Sportage, który świętuje swą światową premierę na tegorocznym salonie IAA. Sportage czwartej generacji ściśle nawiązuje do poprzednika, który odniósł ogromny sukces, ale proponując zupełnie nowy, bardzo atrakcyjny design nadwozia, cały szereg nowych zaawansowanych technologii i jeszcze wyższy poziom jakościowy.

Od nowa zaprojektowane wnętrze wykonano z materiałów najwyższej jakości zarezerwowanych dotąd dla marek premium. Nowoczesna stylistyka cechująca się wzorową funkcjonalnością oraz cały szereg opcji podnoszących komfort, wygodę użytkowania i bezpieczeństwo tworzy idealne miejsce do spędzania wewnątrz czasu podczas długich i krótkich podróży. Cała gama nowych i zoptymalizowanych silników oraz skrzyń biegów zapewni wyższą wydajność i lepsze osiągi – a zarazem lepszą charakterystykę jezdną, prowadzenie i resorowanie.

Po raz pierwszy także nabywcy Kia Sportage będą mogli wyspecyfikować swe auto w wersji „GT Line”. Zaprojektowany i skomponowany specjalnie z myślą o tych, którzy chcą, by ich Sportage zapewniał bardziej sportowe doznania z jazdy, pakiet GT Line w niczym nie narusza ogromnej funkcjonalności i wszechstronności seryjnego modelu Kia Sportage, przydając mu zarazem większej wyrazistości, zarówno wizualnie, jak i dynamicznie, co przemawia do klientów pożądających takich cech.

Nowa Kia Sportage pozostaje najlepiej sprzedającym się modelem marki w Europie, odpowiadającym za przeszło jedną czwartą europejskiej sprzedaży koncernu Kia. Nowy model wejdzie do sprzedaży w Europie w 1 kwartale roku 2016.

Nowa Kia Optima zaprezentowana w europejskiej specyfikacji

Pokazana po raz pierwszy na frankfurckim salonie samochodowym, nowa Kia Optima odegra ważną rolę w palecie modelowej Kia Motors Europe, jako że zdobędzie dla marki wielu nowych klientów.

Od premiery trzeciej generacji modelu w roku 2010, dzięki wyrazistemu wyglądowi, wysokiej jakości wykończenia wnętrza i nowoczesnym rozwiązaniom technicznym, Optima stanowiła świeżą, zupełnie inną od rywali ofertę w segmencie D. Nowa Optima rozwija koncepcję poprzedniego modelu, który odnosił poważne sukcesy na całym świecie, proponując nowoczesny design nadwozia, śmiałą stylistykę kabiny zapewniającej jeszcze więcej przestrzeni dla pasażerów, cały szereg nowych rozwiązań technicznych i technologicznych oraz szeroki wybór wydajnych jednostek napędowych.

Zachowując sportowy image modelu, który pomógł Optimie stać się jednym z najlepiej sprzedawanych modeli marki Kia na świecie, nowy model uczyniono jeszcze dojrzalszym, bardziej wyrafinowanym, a przy tym jeszcze bardziej poprawiono charakterystykę jezdną i prowadzenie.

Nowa Optima wejdzie do sprzedaży w Europie w 4. kwartale 2015 r., przy czym jesienią 2016 roku jej paleta nadwoziowa zostanie wzbogacona o wersję kombi, a także – po raz pierwszy – sportową wersję GT.

Milion sprzedanych w Europie egzemplarzy: odświeżona Kia cee'd na salonie

Kia Motors Europe przeprowadziła kompleksową operację odświeżenia swego niezwykle popularnego modelu cee'd – modelu, który w ostatnich latach stworzył fundamenty wciąż większych sukcesów firmy w Europie. Bardziej dynamiczne własności jezdne i wyrazista stylistyka nowego cee'da łączą się, w odpowiedzi na rosnące wymagania europejskich klientów, z jeszcze wyższymi standardami jakościowymi.

Europejscy styliści Kia Motors nadali kokpitowi i nadwoziu nowego cee'da wyrazisty, ekscytujący charakter, zaś zespół techniczny zaoferował szerszą paletę silników i skrzyń biegów. Wśród nowości znajdziemy zupełnie nową jednostkę napędową Kia, 3-cylindrowy benzynowy silnik T-GDI, a także całą paletę nowych elementów wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa, komfortu jazdy i wygody użytkowania. Zmiany te dotknęły całą gamę cee'da, a więc 5-drzwiowego hatchbacka, kombi oraz 3-drzwiowego pro-cee'da.

Modyfikacje wprowadzone do gamy cee'da obejmują także szereg usprawnień wizualnych i dynamicznych w potężnie zmotoryzowanych modelach cee'd GT oraz pro_cee'd GT. Już dziś auta te wymienia się wśród najbardziej ekscytujących wyglądem samochodów w kompaktowym segmencie „hot-hatch”, a dzięki tym zmianom modele GT jeszcze bardziej zaapelują do emocji nabywców pojazdów tego typu.

Odświeżony model będzie dostępny w nowej specyfikacji GT Line, oferując nabywcom sportowy wygląd i dynamikę modeli GT oraz wszechstronność i praktyczność konwencjonalnych przedstawicieli rodziny modelowej. Specyfikacja GT Line jest dostępna dla wszystkich trzech typów nadwozia – 5-drzwiowego hatchbacka, kombi i 3-drzwiowego hatchbacka pro-cee'd.

Powyższe zmiany w modelu Kia cee'd wprowadzone zostały dokładnie w chwili, gdy Kia zanotowała kolejne wielkie osiągnięcie w swej historii tego modelu, którego produkcja rozpoczęła się w roku 2006. W maju 2015 z taśmy zjechał milionowy egzemplarz modelu Kia cee'd wytworzony w słowackiej fabryce w Żylinie. Model cee'd od chwili rozpoczęcia produkcji 9 lat temu odgrywał i wciąż odgrywa ogromną rolę w globalnym rozwoju i sukcesach marki.

Odświeżony model Kia cee'd oraz nowa specyfikacja GT Line dostępne są w sprzedaży w całej Europie.

Techniczne rarytasy: zupełnie nowy silnik 1.0 T-GDI oraz 7-stopniowa skrzynia DCT

Jeśli chodzi o rozwiązania techniczne, na swym stoisku na Międzynarodowym Salonie Samochodowym IAA 2015 we Frankfurcie Kia Motors największy nacisk kładzie na najnowsze konstrukcje marki w dziedzinie zespołów napędowych, opracowane samodzielnie w Centrum Badawczo-Rozwojowym marki Namyang w Korei.

Zupełnie nowy silnik Kia 1.0 T-GDI to powstała w technologii downsizingu, 3-cylindrowa jednostka napędowa, skonstruowana z myślą o poprawie wydajności paliwowej i emisyjnej, ale zarazem zapewniająca świetne osiągi i natychmiastowe reakcje na polecenia kierowcy. Jako pierwszy z nadchodzących nowych silników w technologii downsizingu, jakie Kia wprowadzi do sprzedaży – debiutuje on w Europie pod maską odświeżonego modelu cee'd. Dzięki nowemu wysokociśnieniowemu systemowi bezpośredniego wtrysku benzyny, zaawansowanym rozwiązaniom w dziedzinie chłodzenia i wydajnemu zespołowi turbodoładowania, nowy 1.0 T-GDI zapewnia natychmiastowe reakcje i bardzo wydajne spalanie benzyny.

Nowy silnik 1.0 T-GDI wpisuje się w proekologiczną strategię Kia Motors w dziedzinie downsizingu jednostek napędowych. Silnik ten w przyszłości będzie oferowany także w innych modelach europejskiej palety samochodów Kia Motors.

W odświeżonej palecie modelu cee'd znajdziemy jeszcze jeden debiut z zakresu techniki: zupełnie nową skrzynię biegów, dwusprzęgłową, 7-stopniową przekładnię DCT. Jest ona dostępna we wszystkich modelach cee'da wyposażonych w odświeżony silnik wysokoprężny 1.6 CRDI, 136 KM. Nowa przekładnia została zaprojektowana tak, by wydajnie przenosiła wyższy moment obrotowy – do 300 Nm – przyczyniając się do wyższej dynamiki jazdy i lepszej ekonomiki paliwowej. Efekt to niskie zużycie paliwa i świetna dynamika podczas pracy w trybie manualnym, a ogromny komfort i płynność pracy w trybie automatycznym.

Nowa skrzynia DCT znajduje również zastosowanie w modelu Carens. Skrzynia DCT pojawi się również w nowej Optimie w połączeniu z silnikiem 1.7 CRDI, w nowym Sportage a w przyszłości także i w innych modelach marki.

wtorek, 20 października 2015

Ceniony youngtimer: Mercedes-Benz 500 E kończy 25 lat

Jego widok żadnego fana motoryzacji nie pozostawia obojętnym: wprowadzony w 1990 r. Mercedes-Benz 500 E z silnikiem V8 i subtelnie umięśnioną karoserią był topową odmianą serii 124, a dziś należy do najbardziej poszukiwanych youngtimerów spod znaku trójramiennej gwiazdy.

Mercedes-Benz 500 E to auto o dwóch twarzach. Na pierwszy rzut oka ma klasyczną, stonowaną prezencję, typową dla serii 124. Od pozostałych wersji różnią go jedynie dyskretnie poszerzone nadkola, obniżone zawieszenie i zmodyfikowany zderzak, zaopatrzony w osobne światła przeciwmgłowe. Ale różni go też silnik: tylne koła napędza tu widlasta „ósemka” o pojemności 5 litrów i mocy 326 KM (240 kW). Takie połączenie sprawia, że 500 E ma w sobie coś z wilka w owczej skórze. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje mu zaledwie 6,1 s, a prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 250 km/h - to osiągi godne sportowego samochodu.

Już w chwili premiery, w październiku 1990 r. podczas targów w Paryżu, topowa „124” zyskała wyjątkowe uznanie miłośników motoryzacji. I cieszy się nim do dziś. Model ten od dawna należy do najbardziej poszukiwanych youngtimerów spod znaku trójramiennej gwiazdy. Do 1995 r. powstał w liczbie zaledwie 10 479 sztuk (włącznie z wersją E 60 AMG). Początkowo nowy 500 E kosztował 134 520 marek niemieckich, czyli ponad dwa razy więcej niż 300 E - a już ten wariant trudno było określić mianem skromnego. Pod koniec produkcji cena modelu, od 1993 r. oferowanego pod nazwą E 500, wzrosła do 145 590 marek. Nie dziwi więc niewielka podaż dobrze zachowanych egzemplarzy. Ale każdy, kto wsiądzie za kierownicę tej wyjątkowej i mocarnej limuzyny, doceni również jej wyśmienitą funkcjonalność na co dzień.

Jednostka napędowa i 4-zakresowa skrzynia automatyczna pochodziły z roadstera 500 SL (typoszereg R 129), ale na potrzeby 500 E zostały zmodyfikowane. Po raz pierwszy wykorzystano tu zunifikowaną skrzynię korbową dla V-ósemek M119 o pojemności 4,2 i 5,0 l. W rezultacie 5-litrowy silnik został zamocowany o 16,5 mm niżej niż w modelu 500 SL, w którym debiutował 1,5 roku wcześniej. Dzięki zastosowaniu krótszych korbowodów stosunek średnicy cylindra do skoku tłoka pozostały bez zmian. Ponadto, montowany wcześniej mechaniczno-elektroniczny układ wtrysku Bosch KE-Jetronic zastąpiono w 500 E elektronicznie sterowanym wtryskiem Bosch LH-Jetronic z przepływomierzem powietrza. Aby ograniczyć zużycie paliwa i emisję spalin, w październiku 1992 r. nieznacznie obniżono maksymalną moc silnika - do 320 KM (235 kW). W imię lepszych osiągów limuzyna 500 E miała krótsze niż w 500 SL przełożenie tylnego mostu (1:2,82).

Niskoseryjna produkcja w zakładach Porsche

Model 500 E powstał w ramach bliskiej współpracy z firmą Porsche, której siedziba również mieści się w Stuttgarcie. Producent sportowych aut zaangażował się w jego projekt na bardzo wczesnym etapie - zasoby rozwojowe Mercedes-Benz były wówczas ograniczone, a Porsche przeżywało na początku lat 90. pewne trudności, zamówienie potraktowano więc niczym uśmiech losu. Produkcję limuzyny rozdzielono na dwa etapy: nadwozia były lakierowane w zakładach Mercedesa w Sindelfingen, zaś końcowy montaż podzespołów pochodzących z Sindelfingen i Untertürkheim odbywał się w fabryce Porsche w Zuffenhausen. Stosunkowo niewielka skala idealnie odpowiadała warunkom, jakie zapewniał zakład w Zuffenhausen. Montaż 500 E nie mógł być w lepszych rękach.

Mocarna limuzyna skorzystała z ostatniej modernizacji serii 124, przeprowadzonej w 1993 r. Zmieniła się sama nazwa modelu - przemianowano go na „Klasę E”, a z oznaczenia wersji zniknęła litera „E” pochodząca od niemieckiego słowa „Einspritzung”, oznaczającego wtrysk paliwa. I tak 500 E zastąpił wariant E 500. Przy okazji odświeżono design karoserii: przedni wlot powietrza płynnie połączono z pokrywą silnika i subtelnie zmodyfikowano tylny pas.

Wysokiej jakości wykończenie oraz bogate wyposażenie 500 E/E 500 korespondowały ze statusem topowej wersji. Standardowo model dysponował m.in. kontrolą trakcji (ASR), która w tym wypadku była koniecznością, a nie tylko popisem możliwości inżynierów.

W tym miejscu wypada jeszcze wspomnieć o wersji 400 E/E 420, zaprezentowanej 2 lata po premierze 500 E, w październiku 1992 r. Choć ten wariant również miał silnik V8, powstał raczej z myślą o komfortowym pokonywaniu dalekich tras niż jako sportowa limuzyna. W kategorii niepozornego wyglądu górował jednak nad 500 E - nie zdradzały go żadne wizualne modyfikacje.

Produkcję E 500 zakończono w kwietniu 1995 r., gdy w boksie startowym czekał już wprowadzony 2 miesiące później typoszereg 210. Nie brakowało klientów, którzy żałowali, że nie zdążyli z zakupem. Z myślą o nich we wrześniu 1995 r. wprowadzono model E 50 AMG.

Popyt na sportowe limuzyny nie słabnie zresztą do dziś - z tego powodu stały się one nieodłączną częścią oferty Mercedes-Benz, a za ich opracowanie zwyczajowo odpowiada marka Mercedes-AMG, która w 1999 r. dołączyła do koncernu Daimler.

poniedziałek, 19 października 2015

Pierwsze Volvo na nowej platformie podwoziowej CMA już za dwa lata

Volvo ujawniło, że pracuje nad nowoczesną kompaktową platformą podwoziową CMA. Ma ona posłużyć do stworzenia średniej wielkości aut i zaoferowania modeli w tych segmentach, w których marka nie była dotąd obecna. Dzięki niej kompaktowe modele szwedzkiej marki mają mieć te same, zaawansowane funkcje i systemy, jakie oferuje duża platforma SPA zastosowana m.in. w nowym Volvo XC90. Pierwsze auto zbudowane na nowej, mniejszej platformie zadebiutuje w 2017 roku.

Nowa platforma podwoziowa CMA (Compact Modular Architecture) ma możliwość skalowania i posłuży do budowy kilku odmian nadwoziowych. Jest ona kluczowym elementem strategii Volvo, która zakłada, że w ciągu czterech lat marka wymieni wszystkie modele w swojej ofercie. Ta wymiana pokoleniowa zaczęła się od modelu XC90. Niebawem zadebiutuje luksusowy sedan – S90.

Cała zróżnicowana gama modelowa Volvo będzie oparta na dwóch platformach podwoziowych: większej – SPA i mniejszej – CMA. Sprzedaż marki ma wzrosnąć w ciągu czterech lat do poziomu 800 000 pojazdów rocznie.

Platforma CMA otwiera inżynierom nowe możliwości. Jest ona tak skonstruowana, aby do mniejszych aut można było przenieść wszystkie nowinki technologiczne znane choćby z modelu XC90. Kompaktowe podwozie umożliwi zastosowanie w nim silników spalinowych, a także hybrydowych układów napędowych typu plug-in. Rozwijana równolegle architektura elektroniczna aut sprawi, że mniejsze modele będą wyposażone w zaawansowane technologie znane z flagowych modeli Volvo. Bogactwo funkcji multimedialnych, dotykowe sterowanie funkcjami, czy liczne systemy bezpieczeństwa to tylko niektóre z nich. Bazujące na platformie CMA samochody mają pomóc Volvo w zrealizowaniu ambitnego celu związanego z bezpieczeństwem nazwanego Vision 2020. Już za cztery lata systemy bezpieczeństwa Volvo mają sprawić, by w samochodach tej marki nikt nie zginął, ani nawet nie odniósł poważnych ran.